husarzpost
KS HUSARZ ŁAPSZE WYŻNE-KS CHABÓWKA 2:5 (1:3)

Bramki dla KS Chabówka:
1:0 Rapacz Kamil
2:1 Rapacz Kamil
3:1 Pyka Krystian
4:1 Pyka Krystian
5:1 Nawara Dariusz

Skład KS Chabówka: Czyszczoń Piotr, Czyszczoń Tomasz, Filas Jakub, Florczyk Szymon, Florczyk Jakub, Gwiżdż Dawid, Łukaszka Mariusz, Mrożek Patryk, Nawara Dariusz, Pyka Krystian, Rapacz Dawid, Rapacz Kamil, Rapacz Krzysztof, Rapacz Marcin

W niedzielne popołudnie pomimo pogody, która nie zachęcała do jakiejkolwiek aktywności na świeżym powietrzu, drużyna seniorów KSC zmierzyła się w wyjazdowym starciu z drużyną KS Husarz Łapsze Wyżne.

Od początku pierwszej połowy nasza drużyna przystąpiła do ataków na bramkę przeciwnika. Było to jednak utrudnione bowiem, boisko należy do jednych z najmniejszych na Podhalu, przeciwnik zwarł szeregi przed swoją bramką i raz na czas wyprowadzał kontrataki. Mimo to drużyna KSC próbowała kreować akcje, tak jak ma to w zwyczaju. Efektem tych akcji były dwa strzały kapitana KSC Krzysia Rapacza, które minimalnie minęły słupek bramki przeciwnika. W końcu po udanym odbiorze piłki w środku pola przez naszych zawodników i zagraniu na lewą flankę do Nawary, który idealnie dorzucił piłkę w pole karne, gola zdobył Kamil Rapacz, oddając strzał z woleja pod poprzeczkę bramki przeciwnika. Była to bramka na miarę ligi mistrzów. Niestety nasz przeciwnik bardzo szybko wyrównał. Po błędzie naszej drużyny z sytuacji sam na sam z naszym bramkarzem zwycięsko wyszedł napastnik drużyny przeciwnej. Po wyrównaniu nasza drużyna wciąż była pewna swego i próbowała zachować swój styl gry. Warto odnotować doskonałe podanie od „Kuny” do Krystiana Pyki, który przyjął piłkę jedną nogą, a oddał strzał z powietrza drugą, jednak minimalnie nad poprzeczką. Kolejną bramkę dla naszego zespołu zdobył ponownie „Pako”, czyli zdobywca pierwszej bramki, który przytomnie odnalazł się na długim słupku bramki przeciwnika i wykorzystał dorzut z autu od „Pekana”. Po tej akcji nastąpiło bombardowanie bramki przeciwnika, strzały oddawali kolejno Mrożek, Filas i Nawara, który trafił w poprzeczkę. W końcu dokładne podanie od Patryka Mrożka wykorzystał Krystian Pyka, który przyjął piłkę na klatkę piersiową, minął obrońcę gospodarzy i umieścił piłkę w siatce w lewym dolnym rogu bramki.

Druga połowa rozpoczęła się szczęśliwie dla naszej drużyny. Znowu podanie od Krzysia Rapacza do Pekana, który próbował minąć kilku obrońców i gdy już stracił piłkę, a obrońca próbował ją wybić do przodu, nasz napastnik sprytnie dołożył nogę, a piłka odbiła się tak szczęśliwie, że wpadła do bramki zdezorientowanego bramkarza gospodarzy. Piąta bramka dla naszej drużyny padła po fenomenalnej akcji rozegranej z pierwszej piłki. Najpierw piętą do „Kuny” zagrał „Pekan”, kapitan obsłużył prostopadłym podaniem Mrożka, który znajdował się na prawym skrzydle, a ten zaliczył asystę do Nawary, który tym samym zdobył swoje premierowe trafienie w tym sezonie (oby nie ostatnie). Po tej akcji nastąpił walka w środku pola o piłkę, jednak żadna z drużyn nie zdołała jej wygrać. Dopiero w końcu meczu, drużyna KSC miała rzut rożny. Niestety nastąpiła strata piłki i gospodarze wyprowadzili kontrę, po której padła bramka. Napastnik w tej sytuacji pozostawił naszego bramkarza bez szans umieszczając piłkę po bardzo mocnym strzale pod poprzeczką.
Wynik do końca nie uległ już zmianie, a nasza drużyna dopisuje kolejne punkty do swojego dorobku.